Twoje kolczyki

PRAWDZIWY LUKSUS

by on Lis.08, 2014, under Gucci

Pocałował ją na pożegnanie i królewskimi schodami zszedł szybko na dół. Przesunął dłonią po obeliskach na podeście. Minął wspaniałe, drewnia­ne drzwi i znalazł się na ulicy. Zerknął na zegarek. Była chwila po wpół do dziewiątej rano. Poczekał na rogu na zmianę świateł, przeszedł na drugą stro­nę Corso Venezia i energicznym krokiem ruszył wzdłuż Via Palestro. Spie­szył się, żeby uporządkować papiery na biurku przed przyjściem Antonietty. Zerknął w stronę parku po drugiej stronie ulicy. Liczył kroki, jak to miał w zwyczaju: sto kroków od drzwi do drzwi. „Iść do pracy pieszo to prawdzi­wy luksus” pomyślał, zbliżając się do drzwi budynku na Via Palestro 20. Mi­gnął mu stojący po drugiej stronie ulicy ciemnowłosy mężczyzna, który wpa­trywał się w tablicę z numerem budynku, jakby sprawdzał adres.

Leave a Comment more...

AROMAT ŚWIEŻEJ KAWY

by on Lis.08, 2014, under Gucci

W korytarzu przywitał ich dochodzący z kuchni aromat świeżej kawy. Adriana, kucharka, wszyst­ko już przygotowała, a w wielkiej jadalni przy nakrytym stole czekała na nich somalijskapokojówka Paoli. Maurizio wziął gazetę i znad rogalika i fi­liżanki kawy zerknął na nagłówki. Paola — która dbała o linię — piła jogurt. Maurizio odłożył gazetę, skończył kawę i uśmiechnął się do niej ciepło. Przyjdziesz koło wpół do pierwszej? — zapytał, biorąc ją za rękę. Uśmiechnęła się i kiwnęła głową. Maurizio wstał, zajrzał do kuchni, żeby powiedzieć „do widzenia” Adrianie i wyszedł do przedpokoju. Paola szła za nim. Włożył płaszcz z wielbłądziej wełny, bo tego ranka było je­szcze dość chłodno. Objął Paolę i powiedział: Jeśli chcesz, to wracaj jeszcze do łóżka, kochanie. Masz mnóstwo czasu do lunchu. Nie musisz się śpieszyć.

Leave a Comment more...

NIEBIESKI KRAWAT GUCCIEGO

by on Lis.08, 2014, under Gucci

Maurizio włożył szary, wełniany garnitur, błękitną koszulę oraz nie­bieski krawat Gucciego. Po sprzedaży spółki nie zrezygnował z noszenia firmowego krawata. Nie widział powodu, dla którego miałby to zrobić. Od czasu do czasu posyłał Lilianę do sklepu po nowe egzemplarze – aż wre­szcie De Sole zaproponował mu rabat, choć do tej pory żaden z członków rodziny Guccich nie miał zniżki w sklepach firmy. Maurizio zapiął brązowy skórzany pasek od zegarka marki Tiftany i wsunął do kieszeni marynarki kieszonkowy notes oraz notatki, które zro­bił przez weekend. Do prawej kieszeni spodni włożył koralowo-złoty amu­let, a do tylnej kieszeni metalową, emaliowaną plakietkę z obliczem Jezusa. Paola narzuciła szlafrok i razem poszli na śniadanie.

Leave a Comment more...

MYŚLI O CZEKAJĄCYM DNIU

by on Lis.08, 2014, under Gucci

Następnego ranka wziął prysznic w przestronnej, wyłożonej marmurem łazience przy ich sypialni. Myślał o czekającym go dniu. Na 9.30 był umówiony z Antoniettą. Chciał zasięgnąć jej opinii na temat kilku pomy­słów. Potem miał spotkanie z Franchinim oraz służbowy lunch, na który za­prosił również Paolę. Chciał jednak wcześnie skończyć -niedawno kupił so­bie zestaw kijów bilardowych i nie mógł się doczekać, kiedy je wypróbuje. Gdy po prysznicu wszedł do sypialni, Paola właśnie uniosła z podu­szki rozczochraną głowę. Nachylił się i dał jej całusa, po czym pilotem rozsunął żaluzje. Paola zamrugała sennie, gdy przez wielkie okno w odle­głym krańcu pokoju wlała się kaskada porannego światła, ukazując oazę zieleni, która dawała im iluzję, że mieszkają w rajskim ogrodzie, a nie w centrum Mediolanu.

Leave a Comment more...

RAJ ZAMKNIĘTY W SŁOJU

by on Lis.08, 2014, under Gucci

  • Na następny weekend wybierzemy się razem do Sankt Moritz, tylko ty i ja. To była jej ostatnia rozmowa z ojcem. W niedzielę wieczorem Maurizio dał się namówić na kino i kolację z przyjaciółmi Paoli. Po powrocie do domu urządzili sobie we dwoje coś w rodzaju burzy mózgów na temat nazwy sieci małych luksusowych hote­li, którą Maurizio chciał stworzyć. Jego wzrok zatrzymał się na książce z chińskimi baśniami, która leżała na nocnym stoliku. Tytuł brzmiał 11 Paradiso nella Giara, „Raj zamknięty w słoju”. To jest to”, pomyślał, powtarzając wielokrotnie ten tytuł, aż zasnął „Raj zamknięty w słoju, idealne.”

Leave a Comment more...

ZAWÓD MAURIZIA

by on Lis.08, 2014, under Gucci

Gdy wyszedł w ten piątek z pracy, na jego biurku panował twórczy bałagan: piętrzyła się sterta dokumentów, broszur i nota­tek dotyczących nowych projektów. Wychodząc, przykleił na drzwiach li­ścik do sprzątaczki z prośbą, by niczego nie dotykała. W niedzielę Maurizio i Paola wstali późno i zjedli nieśpieszne śnia­danie na tarasie. Potem wybrali się na targ antyków w dzielnicy Navigli nad dwoma kanałami, który odbywał się raz w miesiącu. Ten weekend sprawił Mauriziowi zawód tylko pod jednym względem – nie mógł się spotkać z córkami. Z Alessandrą zobaczył się przelotnie w piątek w szkole nauki jazdy. Zdawała właśnie egzamin. Następnego dnia zadzwoniła do niego z wiado­mością, że poszło jej dobrze.

Leave a Comment more...